Demokracja Ekonomiczna
Proutowska koncepcja demokracji ekonomicznej jest za polityczną centralizacją i decentralizacją ekonomiczną.
W Demokracji Gospodarczej przynajmniej 51% przedsiębiorstwa należy do osób w nim zatrudnionych. Ogromne różnice pomiędzy dochodami menadżerów i pracowników nie będą się dzięki temu powiększać. Zamiast tego wzrastać będą stopniowo zarobki pracowników zgodnie ze wzrostem ich produktywności tym samym stopniowo redukując tę różnicę w wielkości wynagrodzeń.
Produkcja zamiast maksymalizować zysk, będzie miała za zadanie maksymalizować konsumpcję. Oznacza to, że planowanie gospodarcze w podejściu zdecentralizowanym (lokalnym) będzie się starało tworzyć założenia produkcyjne, które nie będą musiały cechować się jak najniższymi kosztami, lecz zamiast tego będą oferować szerokie pole do zatrudnienia i będą rozwijać region gospodarczo. Ponieważ odpływ kapitału z każdego regionu będzie mocno utrudniony, skorzystają na tym lokalne przedsiębiorstwa i lokalna społeczność a nie inwestorzy z innych regionów. W wyniku tego zdolność nabywcza ludzi będzie wzrastać, co z kolei zwiększać będzie konsumpcję.
W systemie politycznym Proutu prawo do głosowania otrzymają jedynie ci, którzy są ludźmi moralnymi, wykształconymi i cechuje ich społeczno-ekonomiczno-polityczna świadomość. Prout nie uznaje systemu powszechnego prawa do głosu opierającego się wyłącznie na czynniku wiekowym. Oprócz bycia dobrą osobą i posiadania pewnego poziomu wykształcenia osoba startująca w wyborach będzie musiała udowodnić swoją wiedzę dotyczącą gospodarki i polityki.
Więcej informacji znaleźć można w tekście P. R. Sarkara - Economic Democracy.
Temat ten poruszany jest także w kolejnym wykładzie P. R. Sarkara – Decentralized Economy 1.





























